Nawadnianie pacjenta

Sztuka nawadniania: praktyczny przewodnik po bilansie płynowym dla pielęgniarki

Gospodarka wodno-elektrolitowa pacjenta to jeden z filarów homeostazy, a jej monitorowanie to jedno z najważniejszych i najbardziej odpowiedzialnych zadań pielęgniarki. Błędy w ocenie bilansu płynów mogą prowadzić do groźnych powikłań, od odwodnienia po przewodnienie, które jest szczególnie niebezpieczne dla pacjentów z niewydolnością krążenia czy nerek. W tym artykule przypomnimy sobie kluczowe zasady prowadzenia bilansu, czynniki wpływające na zapotrzebowanie na płyny oraz przeanalizujemy typowe sytuacje kliniczne.

Czym jest bilans płynów i jak go prawidłowo prowadzić?

Bilans płynów to zestawienie wszystkich płynów, które zostały podane pacjentowi, ze wszystkimi płynami, które pacjent utracił w określonym czasie, najczęściej w ciągu doby. Jego celem jest ocena, czy organizm jest odpowiednio nawodniony.

Prowadząc bilans płynów u chorego, pielęgniarka musi uwzględnić wszystkie płyny podane i wydalone. To pozornie oczywiste stwierdzenie w praktyce wymaga ogromnej skrupulatności.

Podaż: To nie tylko kroplówki. Należy rejestrować wszystkie płyny podane doustnie (woda, herbata, zupy), dożylnie (płyny infuzyjne, leki rozpuszczone w rozpuszczalniku), przez sondę (odżywianie, popijanie leków) oraz wlewki doodbytnicze.

Wydalanie: To z kolei nie tylko mocz. Do strat zaliczamy: mocz, wymioty, biegunkę, treść z drenaży (np. z jamy brzusznej), płyn z przetoki, sączącą się wydzielinę z ran, a także pot i straty niewidoczne.

W codziennej praktyce nie jesteśmy w stanie zmierzyć dosłownie wszystkiego. Dlatego w celu prowadzenia bilansu płynów przyjmuje się orientacyjne straty płynów. Są one podzielone na:

  • straty widoczne (kontrolowalne): To te, które możemy zmierzyć – mocz, kał, wymioty, treść z drenów.
  • straty niewidoczne (niekontrolowalne): To woda tracona przez skórę (na parowanie, nie mylić z potem!) i drogi oddechowe. Szacuje się je na około 800-1000 ml/dobę. Ich wielkość wzrasta znacznie przy gorączce, tachypnoe, w suchym i gorącym klimacie.

Znając te zasady, możemy bez trudu obliczyć bilans. Jeśli chory otrzymał łącznie 1300 ml płynów, a wydalił 1500 ml moczu, to jego bilans dobowy wynosi ujemny: -200 ml. Oznacza to, że strata jest większa od podaży. Pamiętajmy jednak, że w tym uproszczonym przykładzie nie uwzględniliśmy strat niewidocznych (ok. 800-1000 ml), co oznacza, że rzeczywisty deficyt jest znacznie głębszy, a pacjent jest w poważnym niedoborze płynów.

Praktyczne aspekty bilansu w trudnych klinicznie sytuacjach

Prowadzenie bilansu płynów komplikuje się, gdy u pacjenta występują dodatkowe źródła strat. Wykonując bilans płynów u pacjenta z przetoką jelitową, pielęgniarka musi pamiętać, że treść z przetoki należy uwzględnić w stratach. Co więcej, nie jest to zwykła woda. Jest to płyn bogaty w elektrolity, który może bardzo szybko prowadzić do ciężkiego odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych (hiponatremii, hipokaliemii). Ilość traconego płynu i skład elektrolitów należy dokładnie mierzyć i odnotowywać.

Podobnie wygląda sytuacja u pacjenta po operacji jelita grubego, u którego stosuje się odbarczanie żołądka poprzez sondę nosowo-żołądkową. Przy prowadzeniu bilansu płynów, stratę przez sondę należy uwzględnić jako stratę w bilansie płynów. Treść żołądkowa, podobnie jak treść z przetoki, jest bogata w jony (głównie kwas solny i potas), a jej niekontrolowana utrata grozi zasadowicą metaboliczną i hipokaliemią. Ilość odprowadzanej treści musi być dokładnie mierzona i zapisywana co godzinę lub co dobę.

Praktyczna organizacja bilansu na oddziale

Rzetelność bilansu zależy nie tylko od wiedzy, ale od konsekwencji zespołu. Bilans prowadzi się w ściśle określonej dobie bilansowej, najczęściej od godziny 7:00 do 7:00 dnia następnego, a wszystkie zmiany dyżurowe muszą stosować te same godziny zamknięcia. Pacjenta i jego rodzinę należy poinstruować, aby żaden wypity płyn ani wydalony mocz nie pozostał niezapisany, ponieważ w praktyce to właśnie pominięte porcje doustne są najczęstszym źródłem błędu.

Prowadzenie karty bilansu

Każdą pozycję odnotowuje się bezpośrednio po jej podaniu lub zmierzeniu, a nie z pamięci na koniec dyżuru. Objętości podaje się w mililitrach, przy czym pomocne jest ustalenie na oddziale pojemności standardowych naczyń, takich jak kubek, szklanka czy filiżanka. W podaży uwzględnia się także płyny, o których łatwo zapomnieć: rozpuszczalniki leków, płyny do przepłukiwania dostępu naczyniowego oraz wodę podawaną przez zgłębnik przy popijaniu leków. W stratach ujmuje się mocz, stolec biegunkowy, wymiociny, treść z drenaży i zgłębnika, płyn z przetoki oraz wydzielinę z ran. Straty niewidoczne dolicza się według przyjętego oszacowania i zwiększa przy gorączce oraz przyspieszonym oddechu.

Pomiar strat trudnych do zmierzenia

Gdy płyn nie trafia do naczynia z podziałką, stosuje się ważenie: różnica masy podkładu, pieluchy lub opatrunku przed użyciem i po nim odpowiada objętości płynu, przy założeniu że jeden gram to około jeden mililitr. Metoda ta jest podstawowa u niemowląt i u pacjentów z nietrzymaniem moczu, a także przy obficie sączących ranach. Codzienne ważenie pacjenta o tej samej porze, na tej samej wadze i w podobnym ubraniu pozostaje najczulszym wskaźnikiem kontrolnym, ponieważ zmiana masy o 1 kg odpowiada utracie lub zatrzymaniu około 1 litra płynu. Wynik bilansu zestawia się z masą ciała i diurezą, a rozbieżność między nimi zwykle świadczy o błędzie w zapisie, a nie o zjawisku fizjologicznym.

Zapotrzebowanie na płyny: od noworodka do seniora

Umiejętność oszacowania prawidłowego zapotrzebowania na płyny jest kluczowa, by móc ocenić, czy prowadzony przez nas bilans jest prawidłowy. Przyjmuje się, że dobowa fizjologiczna podaż płynów dla dorosłego o masie ciała 70 kg wynosi ok. 2000-2500 ml. W przeliczeniu na kilogram masy ciała daje to wartość ok. 30-35 ml/kg/dobę.

Zapotrzebowanie to jednak wartość zmienna.

Należy je modyfikować w zależności od stanu klinicznego pacjenta. Kluczowym czynnikiem zwiększającym zapotrzebowanie jest gorączka. U pacjenta z gorączką 39°C, u którego stosuje się nawadnianie dożylne, dobowe zapotrzebowanie na płyny należy zwiększyć o około 10-15% na każdy stopień powyżej 37°C. Dla osoby dorosłej oznacza to konieczność podania dodatkowych ok. 500-1000 ml/dobę więcej za każdy stopień powyżej normy.

Szczególną ostrożność i wiedzę wymaga nawodnienie dziecka w chorobach dróg oddechowych. Jest ono bardzo ważne, ponieważ gorączka i przyspieszony oddech zwiększają utratę płynów przez drogi oddechowe. U dzieci straty te są proporcjonalnie większe niż u dorosłych. Odwodnienie u dziecka z infekcją dróg oddechowych pogrubia wydzielinę, utrudniając jej odkrztuszanie i nasilając duszność. Dlatego u takich pacjentów należy podawać zwiększoną ilość płynów (nawadnianie) w celu rozrzedzenia wydzieliny i ułatwienia odkrztuszania.

Ilość płynu w nawadnianiu

Jak dużo płynu potrzebuje pacjent z odwodnieniem? Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Ilość płynu użytego podczas nawadniania organizmu wynosi tyle, ile wynosi deficyt, i jest zależna od stopnia odwodnienia i masy ciała pacjenta.

W przypadku łagodnego odwodnienia (ubytek masy ciała o kilka procent) u przytomnego pacjenta, który nie wymiotuje, wyborem jest nawadnianie doustne przy użyciu doustnych płynów nawadniających (tzw. ORS).

W przypadku ciężkiego odwodnienia (szczególnie u dzieci, osób starszych, pacjentów nieprzytomnych) konieczne jest nawadnianie dożylne. Rozpoczyna się je od szybkiego podania bolusa płynu (np. 20-40 ml/kg mc. w ciągu 1-2 godzin), a następnie przechodzi do powolnego wyrównywania pozostałego deficytu w ciągu kolejnych 24-48 godzin, cały czas monitorując diurezę, parametry życiowe i bilans.

Płyny infuzyjne i drogi nawadniania

Skuteczne nawadnianie wymaga nie tylko ustalenia objętości, ale też doboru drogi podania i rodzaju płynu. Decyzja należy do lekarza, jednak pielęgniarka odpowiada za prawidłowe wykonanie zlecenia i rozpoznanie sytuacji, w których obrana droga przestaje być bezpieczna.

Zapotrzebowanie u dzieci - reguła 4-2-1

U dzieci zapotrzebowanie podstawowe przelicza się na masę ciała według reguły 4-2-1: na pierwsze 10 kg masy przypada 4 ml/kg/h, na kolejne 10 kg dodatkowo 2 ml/kg/h, a na każdy kilogram powyżej 20 kg dodatkowo 1 ml/kg/h. Dla dziecka o masie 25 kg daje to 40 ml plus 20 ml plus 5 ml, czyli 65 ml na godzinę. W przeliczeniu dobowym stosuje się odpowiednik tej reguły: 100 ml/kg na pierwsze 10 kg, 50 ml/kg na kolejne 10 kg i 20 ml/kg na każdy kilogram powyżej 20 kg. Wyliczona wartość pokrywa wyłącznie zapotrzebowanie podstawowe i wymaga powiększenia o straty bieżące oraz o istniejący deficyt.

Nawadnianie doustne i płyny ORS

Przy odwodnieniu łagodnym i umiarkowanym u pacjenta przytomnego, który nie wymiotuje, metodą z wyboru jest nawadnianie doustne doustnymi płynami nawadniającymi. Zawierają one sód, potas, chlorki, cytrynian oraz glukozę, której obecność umożliwia wchłanianie sodu i wody w jelicie cienkim. Płyny podaje się małymi porcjami, często, a przy skłonności do wymiotów łyżeczką co kilka minut. Napoje gazowane, soki owocowe i słodzone herbaty nie zastępują ORS, ponieważ zawierają zbyt dużo cukru i zbyt mało sodu, przez co mogą nasilić biegunkę osmotyczną.

Krystaloidy i koloidy

Krystaloidy to roztwory elektrolitów i glukozy, takie jak sól fizjologiczna, płyn wieloelektrolitowy i roztwór Ringera z mleczanami. Stanowią podstawę nawadniania dożylnego, ponieważ szybko uzupełniają przestrzeń pozakomórkową, choć tylko część podanej objętości pozostaje w łożysku naczyniowym. Koloidy zawierają wielkocząsteczkowe substancje utrzymujące płyn w naczyniach i są stosowane w wybranych sytuacjach, głównie przy znacznej hipowolemii, przy czym wiążą się z ryzykiem reakcji uczuleniowych i zaburzeń krzepnięcia. Roztwór glukozy nie jest płynem uzupełniającym objętość krwi krążącej, ponieważ po zmetabolizowaniu cukru woda rozchodzi się do wszystkich przestrzeni ustroju. Przy szybkim przetaczaniu płynów konieczna jest obserwacja pacjenta pod kątem przewodnienia, zwłaszcza gdy współistnieje niewydolność serca lub nerek.

Hipodermokliza

Podskórna podaż płynów jest alternatywą u pacjentów w podeszłym wieku oraz w opiece paliatywnej, gdy dostęp dożylny jest trudny, a odwodnienie ma charakter łagodny. Płyn podaje się w okolicę uda, brzucha lub podłopatkową, z szybkością zwykle nieprzekraczającą 1 ml na minutę. Metoda ta jest mniej obciążająca i łatwiejsza w prowadzeniu, ale nie nadaje się do szybkiego wyrównywania ciężkiego odwodnienia ani wstrząsu, gdzie konieczna jest droga dożylna.

Odwodnienie: gdy zaburzona jest homeostaza

Odwodnienie to stan, w którym organizm traci więcej wody i elektrolitów, niż ich przyjmuje. Przestaje być wtedy w stanie utrzymać prawidłowych funkcji życiowych. To niebezpieczny stan, który może być skutkiem wielu nakładających się na siebie czynników. Najczęściej wynika on z niedostatecznej podaży płynów (np. u osoby starszej, leżącej, która nie jest w stanie sama się napić), ale równie często jest konsekwencją nadmiernych strat. Do tych ostatnich zaliczamy: biegunkę, wymioty, nadmierne pocenie się (poty) przy gorączce lub wysiłku, poliurię (wielomocz) w niekontrolowanej cukrzycy czy po lekach moczopędnych. Nie można też zapominać o sytuacjach nagłych, takich jak krwotok czy rozległe oparzenia, które prowadzą do gwałtownej utraty płynu z łożyska naczyniowego.

Konsekwencje tych strat widoczne są gołym okiem. Klasyczne objawy kliniczne odwodnienia to kaskada zmian, którą pielęgniarka musi umieć szybko zidentyfikować. Zaczyna się od suchości – suchość skóry i błon śluzowych, suchość języka, uczucie pragnienia. Postępująca utrata wody z przestrzeni śródmiąższowej powoduje zmniejszone napięcie skóry – objaw ten oceniamy, unosząc fałd skórny na brzuchu lub przedramieniu i obserwując, jak szybko wraca do normy. Im wolniej, tym głębsze odwodnienie. W miarę ubytku płynu z łożyska naczyniowego organizm uruchamia mechanizmy obronne: pojawia się tachykardia (przyspieszone tętno) jako próba utrzymania rzutu serca, a w konsekwencji spadek ciśnienia tętniczego (hipotensja). Nerki, broniąc się przed niedokrwieniem, produkują coraz mniej moczu – stąd skąpomocz. W skrajnych przypadkach dochodzi do zaburzeń świadomości, a gałki oczne stają się zapadnięte i miękkie, co jest bardzo złym objawem prognostycznym.

Dalsza część artykułu jest dostępna w pakiecie

W pakiecie znajdziesz także pytania egzaminacyjne z wyjaśnieniami do tego tematu.

Załóż darmowe konto

Na start 12 godzin pełnego dostępu za darmo.

Mam już konto — zaloguj się