Zbiór pojęć stosowanych i przydatnych w psychiatrii
Agitacja - inaczej pobudzenie psychoruchowe. Zaliczamy je do ilościowych zaburzeń aktywności ruchowej. Polega na wzmożonej aktywności ruchowej, która zazwyczaj nie ma konkretnego celu i jest chaotyczna. Połączona jest z przyspieszonym tokiem myślenia i uczuciem wewnętrznego niepokoju
Serotonina - nazywana "hormonem szczęścia" lub "przekaźnikiem dobrego samopoczucia". Reguluje nastrój, sen, apetyt, temperaturę ciała, popęd seksualny i funkcje poznawcze. Jej niski poziom wiąże się głównie z lękiem i depresją.
Dopamina - "przekaźnik nagrody i motywacji". Odpowiada za motywację, koncentrację, przyjemność, kontrolę ruchową i procesy uczenia się. Jej nadmiar w niektórych obszarach mózgu wiąże się z psychozą, a niedobór – z anhedonią.
Afazja amnestyczna – zaburzenie mowy, znamionuje się trudnością w nazywaniu pokazywanych przedmiotów
Akatyzja - niepokój ruchowy należący do objawów pozapiramidowych.
Alogia – stan charakteryzujący się znacząco zubożoną mową
Aleksja - niezdolność czytania.
Agnozja- niemożność rozpoznawania przedmiotów mimo prawidłowego narządu zmysłu.
Agrafia – całkowita lub częściowa utrata umiejętności pisania przy zachowaniu sprawności rąk i znajomości zasad pisowni.
Apraksja – upośledzenie precyzyjnych, celowych ruchów (np. używania narzędzi), mimo braku niedowładów czy zaburzeń czucia.
Akineza – niemal całkowity brak ruchu lub skrajne ubóstwo ruchowe, często występujące w zaawansowanej chorobie Parkinsona
Dystonie - mimowolne, długotrwałe skurcze mięśni, które prowadzą do powtarzających się ruchów skręcających lub nienaturalnych.
Eutymia - stan psychiczny charakteryzujący się brakiem wahań nastroju, stabilnością emocjonalną i ogólnym poczuciem spokoju oraz zadowolenia.
Katalepsja - objaw spowodowany jest wzmożeniem napięcia mięśniowego przy jednoczesnym upośledzeniu lub nawet całkowitym zablokowaniu czynności ruchowych chorego.
Katapleksja – nagły odwracalny spadek napięcia mięśniowego, któremu często towarzyszy upadek.
Katatonia – zespół psychoruchowy, objawiający się zastyganiem w nienaturalnych pozach (osłupienie), mutyzmem, negatywizmem lub skrajnym pobudzeniem. Pacjent często zachowuje świadomość, lecz nie reaguje na otoczenie.
Konwersja – nieświadomy mechanizm obronny, przekształcenie obrony psychologicznej w objaw somatyczny.
Zespół paranoidalny nazywany jest inaczej zespołem urojeniowo-omamowym. Występują w nim m.in. nieusystematyzowane urojenia (np. odsłonięcia, owładnięcia) oraz omamy lub omamy rzekome (głównie słuchowe). Urojenia nieusystematyzowane należy rozumieć jako takie, których treść jest niespójna, poszczególne elementy są ze sobą luźno powiązane, nie układają się w ciąg możliwych do zaistnienia wydarzeń, czasem ich treść jest wręcz absurdalna, dziwaczna
Osobowość dyssocjalna/antyspołeczna — dysproporcja pomiędzy zachowaniem a obowiązującymi normami społecznymi, nieliczenie się z uczuciami innych, brak odpowiedzialności, lekceważenie reguł, norm i zobowiązań społecznych, niemożność utrzymywania trwałych związków z innymi przy braku trudności w ich nawiązywaniu, niska tolerancja frustracji i niski próg wyzwalania agresji, niezdolność przeżywania poczucia winy i korzystania z doświadczeń, skłonność do obwiniania innych
Dyskinezy to nieskoordynowane, nagłe ruchy obejmujące głównie kończyny oraz głowę, występujące niezależnie od woli. Dzielimy je na wczesne i późne.
Cyklotymia - stałe wahania nastroju w postaci licznych epizodów przygnębienia i smutku oraz wzmożonego samopoczucia
Tokofobia to irracjonalny, intensywny lęk przed ciążą i porodem
Gender- to: płeć kulturowa (społeczna) – zespół cech, zachowań, norm i ról przypisanych przez kulturę i społeczeństwo do danej płci (w odróżnieniu od płci biologicznej – sex). Dotyczy tożsamości płciowej, ekspresji płciowej i społecznego postrzegania męskości i kobiecości.
Nawigacja w umyśle pacjenta: od orientacji po zaburzenia świadomości
Praca pielęgniarki to nieustanne spotkanie z drugim człowiekiem w jego często najtrudniejszym momencie życia. Umiejętność szybkiej i trafnej oceny stanu pacjenta to fundament bezpiecznej i skutecznej opieki. Szczególnie istotna, a jednocześnie wymagająca ogromnej wrażliwości, jest ocena funkcjonowania psychicznego. Czy pacjent jest w pełnym kontakcie? Czy wie, kim jest i gdzie się znajduje? Czy to, co mówi, jest odzwierciedleniem rzeczywistości, czy może sygnałem ostrzegawczym? Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy najpierw zrozumieć dwa podstawowe pojęcia, które są kompasem w badaniu psychicznym.
Kotwice rzeczywistości: czym jest orientacja?
Orientacja to zdolność umysłu do prawidłowego rozpoznawania samego siebie i otaczającego świata. To swego rodzaju wewnętrzny GPS, który pozwala nam czuć się bezpiecznie i funkcjonować w społeczeństwie. W psychiatrii i neurologii dzielimy ją na dwa podstawowe rodzaje, które zawsze oceniamy podczas pierwszego kontaktu z pacjentem.
Orientacja autopsychiczna - klucz do tożsamości
Pierwszym i najbardziej podstawowym wymiarem jest orientacja co do własnej osoby. Mówimy wtedy o orientacji autopsychicznej. Badając ją, zadajemy pytania, które mają potwierdzić, że pacjent ma kontakt ze swoim "ja". Czy pacjent wie, jak się nazywa, ile ma lat, jaka jest jego data urodzenia, jaki jest jego stan cywilny czy zawód? To fundament, na którym budujemy dalszą komunikację. Brak orientacji autopsychicznej jest głębokim zaburzeniem i świadczy o poważnym uszkodzeniu funkcji mózgu, np. w zaawansowanej demencji czy po ciężkich urazach głowy .
Orientacja allopsychiczna – okno na świat
Drugim, równie ważnym wymiarem, jest orientacja co do otoczenia, czyli orientacja allopsychiczna . To nasza świadomość tego, gdzie się znajdujemy (miejsce), jaki jest dzień, miesiąc, rok (czas) oraz w jakiej sytuacji się znaleźliśmy, np. rozmowa z pielęgniarką w szpitalu . Zaburzenia w tym obszarze są często pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Pacjent, który twierdzi, że jest w domu, podczas gdy leży w szpitalnym łóżku, lub który myli noc z dniem, demonstruje właśnie deficyty orientacji allopsychicznej.
Gdy GPS szaleje: wprowadzenie do zaburzeń świadomości
Kiedy orientacja zawodzi, wkraczamy w obszar zaburzeń świadomości. Nie jest to jedynie "gorsze samopoczucie" czy chwilowa nieuwaga. To stan, w którym dochodzi do zakłócenia prawidłowego funkcjonowania umysłu. Objawia się to dezorientacją, splątaniem, zaburzeniami kontaktu z rzeczywistością, a często także pojawieniem się treści halucynacyjnych . Wyobraźmy sobie, że umysł pacjenta jest jak ekran telewizora, na którym nagle pojawia się zakłócony obraz, a dźwięk jest zniekształcony i nieczytelny. Pacjent widzi świat "jak przez mgłę", a my nie możemy nawiązać z nim logicznego kontaktu.
W codziennej praktyce pielęgniarskiej najczęściej spotkamy się z dwoma pojęciami, które bywają używane zamiennie, ale oznaczają dwa różne stany: splątaniem i zespołem majaczeniowym (delirium).
Splątanie to termin szerszy, opisujący stan dezorientacji, chaotycznego myślenia, trudności w skupieniu uwagi i często niepokoju ruchowego . Osoba splątana sprawia wrażenie zagubionej, jej wypowiedzi są niespójne, a reakcje nieadekwatne do sytuacji.
Gdy splątaniu towarzyszą dodatkowe, bardzo charakterystyczne objawy, mówimy o zespole majaczeniowym, czyli delirium . Jest to ostry, dynamicznie rozwijający się stan zaburzenia świadomości, który ma podłoże somatyczne. Może być wywołany infekcją (zwłaszcza u osób starszych), zatruciem, zaburzeniami metabolicznymi, ale także odstawieniem alkoholu (tzw. majaczenie drżenne). W delirium na pierwszy plan wysuwają się:
zaburzenia uwagi: pacjent nie jest w stanie utrzymać prostej rozmowy, łatwo się rozprasza.
omamy: najczęściej są to omamy wzrokowe, np. pacjent widzi biegnące po ścianie owady, które próbuje strzepywać.
zmienność objawów: stan pacjenta może ulegać gwałtownym wahaniom w ciągu doby – tzw. objawy "nasilają się po zmroku" (zespół zachodu słońca).
Delirium vs. demencja: dwa światy zaburzeń
To zagadnienie jest kluczowe w pracy pielęgniarki, ponieważ pomylenie tych dwóch stanów może mieć poważne konsekwencje dla pacjenta. Choć zarówno w delirium, jak i w demencji (otępieniu) pacjent może być zdezorientowany i wymagać pomocy, różnice między nimi są fundamentalne i dotyczą przede wszystkim przebiegu, odwracalności i tego, która funkcja mózgu jest zaburzona jako pierwsza.
Mapa poznawcza: co oceniamy w badaniu stanu psychicznego?
Orientacja i świadomość to tylko jeden z elementów układanki, jaką jest funkcjonowanie naszego umysłu. Aby w pełni zrozumieć pacjenta, musimy spojrzeć na jego funkcje poznawcze. To one odpowiadają za to, jak odbieramy, przetwarzamy, zapamiętujemy i wykorzystujemy informacje. W badaniu stanu psychicznego oceniamy ich kilka. Pamiętajmy, że do podstawowych funkcji poznawczych zaliczamy: pamięć, uwagę, myślenie, spostrzeganie, mowę, orientację oraz tzw. funkcje wykonawcze (czyli zdolność do planowania i organizacji działania) .
Często jednak popełniamy błąd, myląc funkcje poznawcze z innymi aspektami psychicznymi. Czy nastrój pacjenta jest funkcją poznawczą? Otóż nie. "Nastrój" to funkcja afektywna, czyli związana z emocjami.
Oko myśli, ucho ducha: zaburzenia spostrzegania w praktyce
Świadomość i orientacja to ramy, w których osadzone jest nasze postrzeganie świata. Ale co się dzieje, gdy sam obraz docierający do naszych zmysłów ulega zniekształceniu? Wyobraźmy sobie, że patrzymy na gładką ścianę, a widzimy na niej biegnące postacie, albo że w szumie wentylatora słyszymy wyraźnie wypowiadane nasze imię. Wkraczamy wtedy w fascynujący i niepokojący obszar zaburzeń spostrzegania.
W swej istocie są to nieprawidłowe sposoby odbierania rzeczywistości. Nie chodzi o to, że pacjent "inaczej myśli" o świecie, ale że "inaczej go widzi, słyszy czy czuje". Te zaburzenia polegają na odbieraniu wrażeń zmysłowych bez realnego bodźca lub na ich głębokim zniekształceniu. Dla pielęgniarki zrozumienie tych mechanizmów jest kluczowe, bo to, co przeżywa pacjent, jest dla niego absolutną prawdą, a nasza reakcja może albo pogłębić jego lęk, albo pomóc mu odzyskać grunt pod nogami.
Iluzje, pareidolie i halucynacje – poziomy zniekształcenia
Zaburzenia spostrzegania możemy podzielić na trzy główne kategorie, różniące się stopniem "oderwania od rzeczywistości".
Dalsza część artykułu jest dostępna w pakiecie
W pakiecie znajdziesz także pytania egzaminacyjne z wyjaśnieniami do tego tematu.
To najłagodniejsza forma zaburzeń. Iluzje polegają na błędnej interpretacji rzeczywiście istniejącego bodźca. Płaszcz wisiący na wieszaku w ciemnym pokoju możemy wziąć za czającą się postać. Szum drzew możemy usłyszeć jako płacz dziecka. Kluczowe jest to, że bodziec istnieje (płaszcz, szum), ale nasz mózg, często pod wpływem zmęczenia, lęku lub zaburzonej percepcji, interpretuje go błędnie. Iluzje mogą wystąpić nawet u zdrowych osób. Często towarzyszą stanom lękowym i podnieceniu.
Szczególnym rodzajem złudzeń są pareidolie. To tendencja do dopatrywania się znanych kształtów w nieuporządkowanych bodźcach. Klasycznym przykładem jest widzenie twarzy w chmurach, na plamie na ścianie czy w sęku na desce. W niewielkim nasileniu są zjawiskiem normalnym, ale mogą się nasilać w stanach psychotycznych i po zażyciu substancji psychoaktywnych.
Halucynacje (omamy) - kiedy mózg tworzy rzeczywistość
To znacznie głębsze zaburzenie. Halucynacje to spostrzeganie przedmiotów lub zjawisk, które nie istnieją w rzeczywistości, przy jednoczesnym całkowitym braku bodźca zewnętrznego . Pacjent widzi, słyszy, czuje coś, czego obiektywnie nie ma. I co najważniejsze – jest o tym głęboko przekonany. Dla niego omamy są tak samo realne, jak dla nas krzesło, na którym siedzimy.
Omamy mogą dotyczyć każdego zmysłu:
Wzrokowe: Pacjent widzi postacie, zwierzęta, światła. Częste w delirium, po substancjach psychoaktywnych.
Słuchowe: Najczęstsze w schizofrenii. Pacjent słyszy głosy, które go komentują, obrażają, wydają mu rozkazy. To właśnie te głosy rozkazujące są szczególnie niebezpieczne, bo mogą nakłonić pacjenta do agresji lub samookaleczenia.
Dotykowe (czuciowe): Pacjent czuje, że coś go dotyka, chodzi po nim, coś wpełza mu pod skórę (tzw. omamy pasożytnicze – często w psychozach organicznych, np. po amfetaminie).
Węchowe i smakowe: Pacjent czuje nieistniejące zapachy (np. gazu, trupa) lub smaki (np. metalu w ustach). Częste w padaczce skroniowej.
Somatyczne (cielesne): Pacjent czuje, że zmienia się budowa jego ciała, że ma w brzuchu jakieś urządzenia, że jego organy gniją.
W ujęciu psychiatrycznym omamy są objawem wytwórczym, czyli czymś, co "dokłada się" do psychiki. Są one kluczowym kryterium diagnostycznym wielu zaburzeń psychotycznych, ale mogą też występować w chorobach somatycznych (guzy mózgu, stany gorączkowe) i w uszkodzeniach narządów zmysłów (tzw. omamy Charlesa Bonneta u osób niedowidzących).
Częstym pytaniem na egzaminie jest wskazanie, co nie charakteryzuje omamu. Pamiętajmy: Omamy wynikają z błędnej interpretacji rzeczywistego bodźca – to stwierdzenie jest fałszywe w kontekście omamów. Jest to definicja iluzji (złudzenia). W omamach nie ma bodźca, jest tylko jego pozorny obraz.
Fabryka przekonań: zaburzenia myślenia i urojenia
Przenieśmy się teraz z obszaru zmysłów w głąb umysłu – do myślenia. To tutaj, z docierających do nas informacji, budujemy obraz świata i wyciągamy wnioski. Gdy ten proces ulega zaburzeniu, powstają fałszywe, patologiczne przekonania, które definiują rzeczywistość pacjenta w sposób kompletnie niedostępny dla osób zdrowych. Mowa o urojeniach.
Urojenia – architektura fałszu
Urojenia: fałszywe, błędne przekonania, które są niezgodne z rzeczywistością i, co kluczowe, niepodlegają korekcji, nawet w obliczu niezbitych dowodów na ich fałszywość. Są one objawem psychotycznym. Wyobraźmy sobie pacjenta, który jest głęboko przekonany, że jest prześladowany przez policję. Nawet jeśli pokażemy mu, że jego drzwi nie są na podsłuchu, a funkcjonariusze, których widzi na ulicy, są przypadkowymi przechodniami, on znajdzie wytłumaczenie: "To dlatego, że są w cywilu i doskonale to ukrywają". To właśnie ta niekorygowalność odróżnia urojenia od zwykłych, błędnych sądów.
Urojenia nie dotyczą "toku myślenia", czyli tego, jak pacjent myśli (czy jego myśli są szybkie, wolne, skaczące po tematach). Urojenia należą do zaburzeń treści myślenia, czyli dotyczą tego, co pacjent myśli. To treść jego przekonań jest chora.
W zależności od tematyki, wyróżniamy wiele rodzajów urojeń. Oto te, z którymi pielęgniarka spotyka się najczęściej:
Urojenia prześladowcze: Pacjent czuje się śledzony, obserwowany, otruwany, dręczony. To jeden z najczęstszych typów. Pacjent może być agresywny w obronie rzekomej, bo jest przekonany, że atakuje, by zapobiec swojemu "unicestwieniu".
urojenia ksobne (odnoszące): pacjent jest przekonany, że wszystko w otoczeniu ma związek z jego osobą. ludzie na ulicy rozmawiają o nim, prowadzący w telewizji mówi do niego przez ekran, kichnięcie sąsiada jest dla niego sygnałem.
urojenia wielkościowe: pacjent wierzy, że ma niezwykłe zdolności, jest wielkim wynalazcą, mesjaszem, ma tajną misję do spełnienia.
urojenia oddziaływania: pacjent czuje, że jego myślami, uczuciami i czynami steruje jakaś zewnętrzna siła – promieniowanie, komputery, inni ludzie. często towarzyszy temu wrażenie "odbioru myśli".
urojenia hipochondryczne: pacjent jest przekonany, że cierpi na ciężką, nieuleczalną chorobę, mimo że liczne badania nie potwierdzają żadnych patologii.
urojenia nihilistyczne: pacjent wierzy, że on sam, świat lub jego część przestały istnieć, że wszystko obumarło, że nie ma przyszłości. to skrajna postać rozpaczy i depersonalizacji
Dla nas, jako pielęgniarek, kluczowe jest, by nigdy nie wchodzić w dyskusję z pacjentem na temat jego urojeń i nie udowadniać mu, że się myli. To bezcelowe i raniące. Naszym zadaniem jest zrozumieć, że dla niego to prawda, i zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Mówimy: "Rozumiem, że ma pan to silne przekonanie i musi to być dla pana bardzo trudne", zamiast: "Niech pan spojrzy, to tylko cień, nikt pana nie śledzi".
Ilościowe zaburzenia świadomości (obniżenie poziomu przytomności)
Związane są ze zmniejszeniem jasności świadomości, od łagodnych stanów po całkowitą utratę przytomności:
przymglenie świadomości: Spowolnienie ruchowe i myślowe, ograniczony kontakt, trudności w koncentracji, chory sprawia wrażenie "poruszającego się w mgle".
-patologiczna senność (somnolencja): Znaczna senność, pacjent zasypia w trakcie rozmowy, ale łatwo go wybudzić, po czym ponownie zapada w sen.
osłupienie (stupor): Brak odpowiedzi na polecenia słowne, kontakt możliwy tylko przez silne bodźce bólowe. Zachowane ruchy celowe (np. obronne).
półśpiączka (sopor): Brak reakcji słownych, zachowane tylko prymitywne ruchy obronne na silny ból.
śpiączka (coma): Całkowity brak reakcji na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, zniesione odruchy.
Jakościowe zaburzenia świadomości (zmiana treści świadomości)
Pacjent jest przytomny (otwiera oczy, reaguje), ale jego postrzeganie rzeczywistości i orientacja są zaburzone:
majaczenie (delirium): bardzo szybki rozwój zaburzeń, omamy (wzrokowe, słuchowe), lęk, pobudzenie ruchowe, niepokój, dezorientacja.
zamroczenie(stan pomroczny): nagłe pojawienie się i ustąpienie, dezorientacja co do czasu i miejsca, zachowanie chaotyczne, często niepamięć wsteczna.
splątanie (amencja): chaos w toku myślenia, trudności w logicznym myśleniu, zaburzenia uwagi, często występuje u osób starszych
przymglenie to jakościowe zaburzenie świadomości charakteryzujące się utrudnionym kontaktem z otoczeniem, spowolnieniem ruchowym i werbalnym
Chory umysł w chorym ciele: zespół psychoorganiczny i jego konsekwencje
Do tej pory mówiliśmy o pojedynczych objawach – zaburzeniach świadomości, spostrzegania, myślenia. W rzeczywistości rzadko występują one w izolacji. Często są one elementem większej układanki, jaką jest trwałe uszkodzenie struktury mózgu. Mówimy wtedy o zespole psychoorganicznym. To nie jest jednostka chorobowa, ale zespół objawów, które pojawiają się na skutek organicznego (czyli wynikającego z uchwytnych zmian w tkance mózgowej) uszkodzenia centralnego układu nerwowego. Przyczyny mogą być różne: urazy głowy, miażdżyca naczyń mózgowych, choroby zwyrodnieniowe (jak Alzheimer), infekcje mózgu, długotrwałe nadużywanie alkoholu.
Oblicza zespołu psychoorganicznego
Jak zatem rozpoznać pacjenta, u którego rozwinął się zespół psychoorganiczny? Objawy są złożone i dotyczą praktycznie każdej sfery funkcjonowania psychicznego. Można je podzielić na kilka grup. Charakterystyczne objawy to przede wszystkim: zaburzenia funkcji poznawczych, zmiany osobowości, zaburzenia napędu i osłabienie krytycyzmu.
Zaburzenia funkcji poznawczych: to "rdzeń" zespołu. Choroba atakuje te obszary, które odpowiadają za przetwarzanie informacji. Obserwujemy u pacjenta:
pogłębiające się zaburzenia pamięci – najpierw świeżej (pacjent nie pamięta, co jadł na śniadanie), potem coraz starszej.
zaburzenia uwagi – pacjent łatwo się rozprasza, nie może śledzić toku rozmowy.
spowolnienie lub sztywność myślenia – ma trudności z rozumieniem, wnioskowaniem, planowaniem.
Zmiany osobowości: To często najbardziej bolesne dla rodziny objawy. Osobowość ulega zniekształceniu, spłyceniu lub wyostrzeniu pewnych cech. Pacjent, który był łagodny, może stać się drażliwy, wybuchowy, agresywny. Inny, niegdyś aktywny towarzysko, popada w apatie, zobojętnienie, traci dawne zainteresowania. Charakterystyczna jest też labilność emocjonalna – czyli chwiejność uczuć, szybkie przechodzenie od płaczu do śmiechu bez wyraźnego powodu.
Pozostałe objawy:
-Zaburzenia napędu – czyli spadek energii, inicjatywy, spontaniczności (często mylone z lenistwem).
-Osłabienie krytycyzmu – pacjent nie dostrzega swojej choroby, nie rozumie swoich ograniczeń, ma nieadekwatnie dobry nastrój (tzw. "euforia wiotka") lub wręcz przeciwnie – jest bezkrytyczny wobec swojego roszczeniowego czy niestosownego zachowania.
-trudności w przystosowaniu się do nowych sytuacji – każda zmiana (np. nowy opiekun, zmiana sali) wywołuje lęk i dezorganizację zachowania.
Człowiek w centrum: psychika a choroby somatyczne i wiek
Zrozumienie zespołu psychoorganicznego prowadzi nas do szerszej refleksji: każda choroba somatyczna i każdy etap życia, zwłaszcza wiek podeszły, mają swoje psychiczne konsekwencje. Pielęgniarka, która je dostrzega, wykracza poza rutynową opiekę i wkracza w obszar holistycznego leczenia.
Wielość doświadczeń w wieku podeszłym : Starość to czas strat – bliskich, sprawności, pozycji społecznej. Te doświadczenia mogą być ogromnym obciążeniem. Ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych, lękowych czy zaburzeń przystosowania jest w tej grupie wiekowej bardzo wysokie. Często obserwujemy też nasilenie dotychczasowych cech osobowości – osoba oszczędna staje się skąpcem, a osoba dbająca o porządek – pedantyczną despotką. Z drugiej jednak strony, bogate życie społeczne, kontakty z rodziną, hobby – są silnymi czynnikami protekcyjnymi, które mogą znacząco opóźnić rozwój otępienia i utrzymać sprawność psychiczną na dłużej.
Psychiczne konsekwencje choroby somatycznej : Każda poważna diagnoza (nowotwór, zawał, cukrzyca) jest sytuacją kryzysową. Najczęstszymi reakcjami są zaburzenia depresyjne (smutek, beznadzieja) i lękowe (lęk o przyszłość, o ból, o samotność). Pojawiają się zaburzenia przystosowania, problemy ze snem, koszmary senne. Po przebyciu zagrażających życiu sytuacji (np. pobyt na OIOM-ie, ciężki wypadek) może rozwinąć się zespół stresu pourazowego (PTSD). W ciężkich stanach, zwłaszcza przy infekcjach czy zaburzeniach metabolicznych, dochodzi do ostrych zaburzeń świadomości, czyli delirium, o którym mówiliśmy wcześniej.
Trudności w przestrzeganiu zaleceń
Dlaczego pacjent psychiatryczny często nie bierze leków, nie przychodzi na wizyty, nie stosuje się do zaleceń? Przyczyn jest wiele i rzadko wynikają one ze "złej woli". Najważniejszym powodem jest często brak wglądu w chorobę (anosognozja) – pacjent po prostu nie wierzy, że jest chory, więc po co ma brać leki?. Do tego dochodzą:
objawy negatywne choroby, takie jak apatia, spowolnienie, brak energii pacjent "nie ma siły" wyjść z domu po receptę.
zaburzenia poznawcze – zapomina o lekach, gubi je, myli dawkowanie.
działania niepożądane leków – przyrost masy ciała, senność, dysfunkcje seksualne – to skutecznie zniechęca do terapii.
stygmatyzacja i brak wsparcia – pacjent wstydzi się brać leki przy innych, czuje się osamotniony.
złe relacje z personelem i złożoność systemu – jeśli nie ma zaufania, a system jest skomplikowany, pacjent szybko się gubi i rezygnuje.
Funkcjonowanie społeczne: Skutki choroby psychicznej wykraczają daleko poza objawy. W funkcjonowaniu społecznym często obserwuje się wycofanie i izolację. Osoby chore zrywają kontakty, zamykają się w domach. Mają ogromne trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji, co uniemożliwia im tworzenie związków czy utrzymanie przyjaźni. Dochodzi do tego bolesna stygmatyzacja i dyskryminacja – etykieta "chorego psychicznie" zamyka drzwi. Konsekwencje są druzgocące: bezrobocie, bezdomność, całkowita niemożność wypełniania ról społecznych (rodzica, pracownika, przyjaciela). To błędne koło, z którego niezwykle trudno się wyrwać.
Okno do wnętrza: psychorysunek
Na koniec, narzędzie, które na pierwszy rzut oka może wydawać się błahe, ale w rękach doświadczonego terapeuty jest niezwykle cenne. Mowa o psychorysunku. To nie jest test na zdolności artystyczne. To projekcja wewnętrznego świata pacjenta. Analiza doboru barw dostarcza nam informacji o stanie emocjonalnym i nastroju.
Przewaga czerni, szarości, brązów, oszczędność kolorów – może wskazywać na depresję, smutek, wyczerpanie emocjonalne.
Bardzo jasne, pastelowe kolory, "cukierkowy" świat – bywa formą ucieczki od rzeczywistości.
Oprócz barw, liczy się też kompozycja, nacisk kredki, tematyka rysunku. To wszystko składa się na obraz psychiki pacjenta, który często nie jest w stanie wyrazić swoich przeżyć słowami.
Płeć biologiczna a płeć psychiczna
W literaturze i praktyce klinicznej rozróżnia się dwa pojęcia, które w języku polskim bywają mylone, bo oba tłumaczy się jako „płeć".
Płeć biologiczna (ang. sex) to zespół cech somatycznych: kariotyp, gonady, narządy płciowe wewnętrzne i zewnętrzne, profil hormonalny oraz drugorzędowe cechy płciowe. Jest to kategoria opisywana obiektywnie, w kategoriach anatomii i fizjologii.
Gender to pojęcie odnoszące się do poglądu o niezależności płci psychicznej od płci biologicznej. Obejmuje tożsamość płciową, czyli subiektywne poczucie przynależności do danej płci, oraz role i zachowania przypisywane płciom w danej kulturze. W tym ujęciu płeć psychiczna nie musi pokrywać się z płcią biologiczną i nie jest z niej wprost wyprowadzana.
Warto odróżnić gender od pojęć, z którymi bywa błędnie zestawiane. Obojnactwo (interseksualizm) to zaburzenie rozwoju cech płciowych, czyli kategoria biologiczna, a nie psychiczna. Orientacja seksualna, w tym homoseksualizm, dotyczy kierunku pociągu seksualnego i jest wymiarem niezależnym zarówno od płci biologicznej, jak i od tożsamości płciowej.
Dla pielęgniarki znaczenie tego rozróżnienia jest przede wszystkim praktyczne. W dokumentacji medycznej i przy interpretacji wyników badań posługujemy się płcią biologiczną, ponieważ od niej zależą normy laboratoryjne, dawkowanie części leków i ryzyko określonych chorób. W bezpośrednim kontakcie z pacjentem obowiązuje natomiast zasada poszanowania jego godności i tożsamości, w tym zwracanie się do niego w sposób, który sam wskazuje. Oba poziomy nie są ze sobą sprzeczne i nie wykluczają się w codziennej opiece.