Leki przeciwbólowe

Mapa drogi przez cierpienie: jak precyzyjnie ocenić natężenie bólu?

Ból jest subiektywnym, nieprzyjemnym doświadczeniem zmysłowym i emocjonalnym, które towarzyszy pacjentom w codziennej praktyce klinicznej. Jest to piąty parametr życiowy, obok temperatury, tętna, ciśnienia i oddechu, co podkreśla, jak fundamentalne znaczenie ma jego monitorowanie. Aby jednak móc ból leczyć, trzeba go najpierw... zmierzyć. Jak zmierzyć coś, czego nie widać? Służą do tego specjalnie zaprojektowane narzędzia – skale bólu.

Termometr dla duszy i ciała: rodzaje skal oceny bólu

Wyobraźmy sobie, że ból ma swoją "temperaturę". Im jest wyższa, tym bardziej pacjent cierpi. Do precyzyjnego określenia tego "stopnia cierpienia" służą różne skale. Najczęściej spotykane w gabinetach i na oddziałach szpitalnych to NRS, VAS i VRS .

Wszystkie one służą do pomiaru natężenia bólu, czyli odpowiedzi na fundamentalne pytanie: "Jak bardzo boli?". Różnią się jednak formą i sposobem komunikacji z pacjentem.

NRS (Numeryczna Skala Oceny, 0-10):

To prawdopodobnie najczęściej stosowana skala ze względu na swoją prostotę. Polega na tym, że prosimy pacjenta, aby określił swój ból w skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza "brak bólu", a 10 "ból nie do wytrzymania, najgorszy z możliwych". Pacjent sam podaje cyfrę, która najlepiej odzwierciedla jego aktualne odczucia. Jest to skala numeryczna, stąd jej nazwa.

VAS (Wizualna Skala Analogowa):

W tym przypadku pacjent nie operuje cyframi, a przestrzenią. Widzi przed sobą poziomą linię o długości np. 10 cm. Na jednym jej końcu znajduje się opis "brak bólu", a na drugim "ból nie do wytrzymania". Zadaniem pacjenta jest postawienie znaku (np. pionowej kreski) w miejscu na linii, które jego zdaniem odpowiada natężeniu bólu. Personel medyczny mierzy następnie odległość od początku linii do znaku pacjenta, uzyskując wynik w milimetrach lub centymetrach. Jest to skala bardzo precyzyjna, ale wymaga od pacjenta nieco większego skupienia i abstrakcyjnego myślenia.

VRS (Werbalna Skala Oceny):

To najprostsza z opisowych skal. Pacjent wybiera jedno ze słów, które najlepiej opisuje jego ból, np.: "brak bólu", "ból łagodny", "ból umiarkowany", "ból silny". Jest niezwykle intuicyjna i nie wymaga od pacjenta ani liczenia, ani abstrakcyjnego myślenia, co sprawdza się doskonale u osób starszych czy dzieci. Jej wadą jest mniejsza precyzja – różnica między "bólem umiarkowanym" a "silnym" może być dla każdego pacjenta zupełnie inna.

Od słowa do liczby: interpretacja wyników

Samo uzyskanie wyniku to dopiero połowa sukcesu. Kluczowa jest jego prawidłowa interpretacja. Choć odczuwanie bólu jest subiektywne, w medycynie przyjęło się pewne ustandaryzowane przedziały, które pomagają w komunikacji między personelem oraz w doborze dalszego postępowania.

W uproszczeniu, natężenie bólu w skali NRS możemy podzielić na trzy przedziały:

Ból łagodny (NRS 1-3): ból jest odczuwalny, ale nie przeszkadza w codziennych aktywnościach. Pacjent funkcjonuje stosunkowo normalnie.

Ból umiarkowany (NRS 4-6): ból zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie, przeszkadza w koncentracji, może budzić ze snu.

Ból silny (NRS 7-10): ból całkowicie dominuje nad pacjentem, uniemożliwia jakąkolwiek aktywność, wymaga natychmiastowej interwencji.

Którą skalę wybrać?

Nie ma jednej, "najlepszej" skali. Wybór zależy od stanu pacjenta i celu badania.

NRS jest świetna do szybkiej, powtarzalnej oceny u dorosłych, którzy potrafią operować liczbami.

VAS sprawdza się w badaniach klinicznych, gdzie potrzebna jest większa precyzja i wykrycie nawet niewielkich zmian w natężeniu bólu.

VRS jest niezastąpiona u dzieci, osób z zaburzeniami funkcji poznawczych lub barierą językową.

Drabina analgetyczna WHO: przewodnik po skutecznym leczeniu bólu

Po dokonaniu pomiaru bólu za pomocą skal, przychodzi czas na kluczowy etap terapii – wybór odpowiedniego leku. Aby proces ten był uporządkowany i skuteczny, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opracowała koncepcję, która do dziś stanowi złoty standard w leczeniu bólu. Mowa oczywiście o trójstopniowej drabinie analgetycznej WHO.

Ta koncepcja opiera się na stopniowym zwiększaniu "siły" leków przeciwbólowych w miarę narastania dolegliwości. Leczenie zawsze rozpoczyna się od najniższego stopnia, a jeśli ból utrzymuje się lub nasila, wspinamy się po drabinie wyżej. Kluczowe jest tutaj słowo stopniowo, ponieważ nie pomija się etapy i nie przeskakuje od razu do najsilniejszych leków, jeśli nie jest to konieczne.

Szczebel I: podstawa, czyli leki nieopioidowe

Na samym dole drabiny, stanowiąc jej fundament, znajdują się leki, które najczęściej znamy z domowej apteczki. Są to leki nieopioidowe . Stosuje się je w leczeniu bólu o łagodnym natężeniu. Do tej grupy zaliczamy przede wszystkim:

  • paracetamol – lek o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym, pozbawiony działania przeciwzapalnego
  • niesteroidowe leki przeciwzapalne (nlpz) , takie jak ibuprofen, diklofenak, naproksen, ketoprofen – działają przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo
  • metamizol (pyralgina) – lek o silnym działaniu przeciwbólowym i rozkurczowym, stosowany m.in. w bólu kolkowym

Warto zapamiętać, że leki te często stanowią bazę terapii i mogą być stosowane także na wyższych stopniach drabiny, jako uzupełnienie leczenia opioidami.

Szczebel II: krok w górę – słabe opioidy

Kiedy ból ma charakter umiarkowany i nie ustępuje po podaniu leków z I stopnia, wchodzimy na drugi szczebel drabiny. Na tym poziomie do terapii włączamy słabe opioidy .

Kluczową cechą tego stopnia jest to, że słabe opioidy podaje się z lekami nieopioidowymi (lub bez) oraz adjuwantami. Oznacza to, że nie rezygnujemy z paracetamolu czy ibuprofenu, ale dołączamy do nich silniejszy lek, aby wzmocnić efekt przeciwbólowy. Do najważniejszych przedstawicieli tej grupy należą:

  • tramadol – jeden z najczęściej przepisywanych leków w tej kategorii. Działa ośrodkowo, ale jego mechanizm jest nieco inny niż w przypadku silnych opioidów
  • kodeina – starszy lek, często stosowany w połączeniu z paracetamolem w preparatach złożonych

Pamiętaj: jeśli tramadol lub kodeina przestają być skuteczne, nie zwiększamy ich dawki w nieskończoność – przechodzimy na trzeci stopień.

Szczebel III: szczyt drabiny – silne opioidy

Najwyższy szczebel drabiny analgetycznej zarezerwowany jest dla bólu silnego i bardzo silnego, który nie reaguje na leki z niższych poziomów. Znajdują się tu silne opioidy .

Podobnie jak na niższych szczeblach, leki te można (i często należy) łączyć z lekami nieopioidowymi oraz adjuwantami , aby uzyskać jak najlepszy efekt przeciwbólowy przy możliwie najmniejszych dawkach opioidu. Do tej grupy zaliczamy m.in.:

  • morfina – jest wzorcowym lekiem opioidowym, "złotym standardem" w leczeniu silnego bólu. To właśnie morfina znajduje się na III stopniu drabiny analgetycznej. Nie ma sztywnej maksymalnej dawki morfiny – dawkę miareczkuje się (stopniowo zwiększa) do momentu uzyskania efektu przeciwbólowego lub pojawienia się nieakceptowalnych objawów niepożądanych.
  • fentanyl – silny opioid, dostępny m.in. w postaci plastrów przezskórnych (systemów transdermalnych). Stosuje się go w bólu przewlekłym. Fentanyl również znajduje się na III stopniu drabiny analgetycznej. Jest stosowany w plastrach w bólu przewlekłym. Fentanyl podawany przez skórę (plaster transdermalny) należy wymieniać co 72 godziny (co 3 dni).

Ostrzeżenie: przyspieszone wchłanianie fentanylu z plastra może wystąpić w wyniku gorączki, przegrzania organizmu, gorącej kąpieli, sauny lub położenia plastra w miejscu narażonym na bezpośrednie działanie ciepła. Może to doprowadzić do przedawkowania.

Oksykodon, Buprenorfina, Hydromorfon, Metadon – inne przykłady silnych opioidów.

Często pojawia się pytanie: dlaczego nie zaczynamy leczenia od razu od morfiny? Ponieważ silne opioidy niosą ze sobą większe ryzyko działań niepożądanych (np. depresja oddechowa, silne zaparcia, tolerancja, uzależnienie) i powinny być stosowane tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne.

Adjuwanty – wsparcie na każdym szczeblu

Istotnym, choć często pomijanym elementem drabiny analgetycznej są leki adjuwantowe (wspomagające) . Nie są one typowymi lekami przeciwbólowymi, ale w określonych sytuacjach klinicznych znacząco wzmacniają efekt leczenia lub zwalczają konkretne rodzaje bólu (np. neuropatyczny).

Zgodnie z wytycznymi WHO, leki adjuwantowe można i należy stosować na każdym stopniu drabiny analgetycznej , jeśli istnieją ku temu wskazania. Nie są one przypisane wyłącznie do jednego poziomu. Przykłady leków adjuwantowych:

  • leki przeciwdepresyjne (np. amitryptylina) – szczególnie skuteczne w bólu neuropatycznym (piekącym, przeszywającym)
  • leki przeciwdrgawkowe (np. gabapentyna, pregabalina) – również stosowane w bólu neuropatycznym
  • kortykosteroidy (np. deksametazon) – zmniejszają obrzęk i ucisk na struktury nerwowe, stosowane w bólu związanym z przerzutami nowotworowymi do kości lub mózgu
  • leki rozkurczowe – w bólu kolkowym
  • bisfosfoniany – w bólu kości

Dalsza część artykułu jest dostępna w pakiecie

W pakiecie znajdziesz także pytania egzaminacyjne z wyjaśnieniami do tego tematu.

Załóż darmowe konto

Na start 12 godzin pełnego dostępu za darmo.

Mam już konto — zaloguj się