Opieka pooperacyjna

Opieka pooperacyjna w pigułce – od uruchamiania po drenaże. Przewodnik dla pielęgniarek.

Opieka nad pacjentem w okresie pooperacyjnym to jedno z największych wyzwań i jednocześnie najważniejszych zadań w pracy pielęgniarki chirurgicznej. To czas, kiedy organizm pacjenta jest wyjątkowo podatny na powikłania, a nasze działania decydują nie tylko o komforcie, ale często o życiu i zdrowiu podopiecznego. W tym artykule skupimy się na dwóch kluczowych obszarach: wczesnym uruchamianiu oraz specyfice opieki nad pacjentem z drenażami, ze szczególnym uwzględnieniem chirurgii klatki piersiowej.

Wczesne uruchamianie – fundament sukcesu terapeutycznego

Współczesna chirurgia odeszła już dawno od zasady bezwzględnego leżenia w łóżku przez wiele dni po operacji. Dziś wiemy, że kluczem do szybkiego powrotu do zdrowia, zwłaszcza u pacjentów w podeszłym wieku, jest jak najszybsze podjęcie działań usprawniających. Leczenie usprawniające u osób starszych należy podejmować jak najwcześniej, już w pierwszej dobie po operacji, naturalnie po ustabilizowaniu podstawowych funkcji życiowych. Celem takiego postępowania jest profilaktyka - unikamy w ten sposób groźnych powikłań związanych z unieruchomieniem, takich jak zakrzepica żył głębokich, zapalenie płuc, powstawanie odleżyn czy bolesne przykurcze stawów. Wczesna pionizacja to nie tylko kwestia sprawności, ale przede wszystkim bezpieczeństwa pacjenta.

Zanim jednak rozpoczniemy proces uruchamiania, musimy być absolutnie pewni, że stan pacjenta na to pozwala. Istnieją sytuacje, w których każda próba zmiany pozycji czy tym bardziej pionizacji jest bezwzględnie zabroniona. Do najważniejszych przeciwwskazań, które bezwzględnie wykluczają uruchamianie chorego na oddziale chirurgicznym, należą: niestabilność hemodynamiczna (np. nagłe spadki ciśnienia, zaburzenia rytmu serca), aktywne krwawienie, ostra niewydolność oddechowa, świeży zawał serca, nieustabilizowane złamania (zwłaszcza miednicy i kręgosłupa) oraz stany po skomplikowanych rekonstrukcjach naczyniowych, gdzie ruch mógłby uszkodzić delikatne zespolenia. Pamiętajmy również o takich przeszkodach jak wysoka gorączka, głęboka sedacja, a także... brak zgody pacjenta. Nawet najlepsza intencja nie usprawiedliwi działania wbrew woli chorego.

Pozycja ma znaczenie – opieka po znieczuleniu

Zaraz po zabiegu, na sali wybudzeń, a później na oddziale, kluczowe staje się ułożenie pacjenta. Nie jest ono przypadkowe i zależy od rodzaju przebytej operacji i zastosowanego znieczulenia. Szczególną uwagę musimy zachować u chorych, którzy mieli wykonane znieczulenie przewodowe.

Jeśli pacjent był operowany w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym, przez pierwsze 6-12 godzin musi przebywać w pozycji leżącej na wznak (płasko). Nieprzypadkowo mówi się o tej pozycji, że ma działać "na płasko". Jej celem jest zminimalizowanie ryzyka wystąpienia popunkcyjnego bólu głowy (PDPH). Powstaje on na skutek wycieku płynu mózgowo-rdzeniowego przez miejsce nakłucia opony twardej. Leżenie płasko zmniejsza ciśnienie w kanale kręgowym i ułatwia zagojenie się tego miejsca, skutecznie zapobiegając uciążliwym dolegliwościom bólowym głowy.

Drenaż pooperacyjny – cel i zasady postępowania

Integralną częścią wielu zabiegów operacyjnych jest pozostawienie w ranie drenów. Służą one do ewakuacji treści, która mogłaby zalegać w ranie, utrudniać gojenie i stanowić doskonałe podłoże dla rozwoju bakterii. Jednym z najczęściej spotykanych typów drenu jest ten, który łączy się z butelką próżniową. Taki drenaż nazywamy drenażem próżniowym lub ssącym (najbardziej znany to drenaż Redona). Jego zasada działania opiera się na wytworzeniu podciśnienia w butli, co powoduje delikatne "wyssanie" krwi i płynu surowiczego bezpośrednio z łożyska pooperacyjnego. Dzięki temu rana goi się szybciej, a ryzyko powstania krwiaka jest znacznie mniejsze.

Zastosowanie drenażu jest bardzo specyficzne dla danego rodzaju operacji. Przykładem może być loża po usunięciu tarczycy. To niezwykle unaczyniona okolica, a każdy krwiak może być groźny. Dlatego po strumektomii loża po tarczycy jest drenowana najczęściej drenem Redona. Jego zadaniem jest nie tylko ewakuacja płynu, ale przede wszystkim zapobieżenie powstaniu krwiaka, który poprzez ucisk na drogi oddechowe mógłby doprowadzić do gwałtownej duszności i stanu zagrożenia życia.

Ważne wszystkie te drenaże służą jednemu celowi: ewakuacji treści (krwi i płynu surowiczego) z rany pooperacyjnej. Działanie ssaka (podciśnienia) przyspiesza ten proces, skleja tkanki i minimalizuje ryzyko infekcji.

Drenaż czynny i bierny - kiedy który

Drenaż czynny wykorzystuje podciśnienie wytworzone w butli lub w zestawie ssącym i aktywnie odciąga treść z rany. Typowym przedstawicielem jest dren Redona, stosowany tam, gdzie zależy nam na sklejeniu warstw tkanek i zapobieżeniu krwiakowi. Drenaż bierny opiera się wyłącznie na grawitacji i różnicy ciśnień, dlatego zbiornik musi znajdować się poniżej poziomu rany. Do drenażu biernego zalicza się miękki dren Penrose'a oraz zwykłe dreny rurowe wyprowadzone do worka. Wybór zależy od okolicy operowanej: w jamie brzusznej po zabiegach z otwarciem przewodu pokarmowego unika się silnego ssania, które mogłoby uszkodzić zespolenie.

Dren Kehra - drenaż dróg żółciowych

Dren Kehra ma kształt litery T i zakładany jest do przewodu żółciowego wspólnego po jego otwarciu, najczęściej po usunięciu złogów. Ramiona poprzeczne pozostają w świetle przewodu, a ramię długie wyprowadzone jest na zewnątrz do worka zbiorczego. W pierwszej dobie z drenu odpływa zwykle od 300 do 500 ml żółci, a w kolejnych dniach objętość powinna maleć w miarę przywracania drożności brodawki Vatera. Skóra wokół drenu wymaga szczególnej ochrony, ponieważ żółć silnie drażni i macera tkanki. Przed usunięciem drenu wykonuje się próbę zamknięcia: dren zostaje zaciśnięty na kilkanaście godzin i obserwuje się, czy nie pojawia się ból, gorączka lub żółtaczka.

Obserwacja treści z drenu - norma i sygnały alarmowe

Ocena drenażu obejmuje trzy elementy: objętość, barwę i charakter treści. W pierwszych godzinach po zabiegu treść jest krwista, następnie stopniowo jaśnieje i przechodzi w surowiczą. Nagły przyrost jasnoczerwonej, krwistej treści świadczy o krwawieniu i wymaga natychmiastowego powiadomienia lekarza oraz kontroli tętna i ciśnienia. Pojawienie się treści jelitowej, kałowej lub żółciowej w drenie brzusznym wskazuje na nieszczelność zespolenia. Równie niepokojące jest nagłe ustanie odpływu przy narastającym obwodzie brzucha lub bólu, ponieważ oznacza najczęściej zatkanie lub przemieszczenie drenu, a nie ustąpienie problemu.

Pielęgnacja drenu i jego usuwanie

Dren musi być stabilnie umocowany do skóry, aby nie doszło do jego wysunięcia przy zmianie pozycji lub uruchamianiu chorego. Zbiornik przy drenażu grawitacyjnym zawsze pozostaje poniżej poziomu rany, co zapobiega cofaniu się treści i zakażeniu wstępującemu. Opatrunek w miejscu wyprowadzenia zmienia się w warunkach aseptycznych, oceniając przy tym skórę pod kątem zaczerwienienia, wycieku obok drenu i rozedmy podskórnej. Dren usuwa się zwykle po ustaniu wypływu lub gdy dobowa objętość spadnie poniżej kilkudziesięciu mililitrów, na zlecenie lekarza. Sam dren nie jest drogą podawania leków ani płukania bez wyraźnego zlecenia.

Drenaż opłucnej – anatomia zagrożeń

Najwięcej wyzwań i potencjalnych niebezpieczeństw wiąże się z opieką nad pacjentem po zabiegach torakochirurgicznych, czyli operacjach w obrębie klatki piersiowej. Tutaj drenaż pełni nieco inną, ale równie kluczową rolę – przywraca prawidłowe ciśnienie w jamie opłucnej i umożliwia rozprężenie płuca. Pamiętajmy jednak o absolutnych zasadach, które w tej opiece obowiązują.

Przede wszystkim, nigdy nie wolno nam zapomnieć o specyfice drenażu po usunięciu całego płuca (pneumonektomii). Po wycięciu całego płuca, pozostawiony podczas zabiegu dren ma za zadanie zrównoważyć ciśnienie w pustej jamie opłucnej, a nie ją osuszyć. Błędem jest podłączenie drenu po pneumonektomii do ssania, gdyż grozi to nadmiernym przesunięciem śródpiersia w stronę operowaną. Wyobraźmy sobie, że śródpiersie, w którym znajduje się serce i duże naczynia, zostaje gwałtownie "wessane" w stronę pustej jamy. Skutkiem są natychmiastowe zaburzenia hemodynamiczne, zgięcie naczyń, a w konsekwencji – zatrzymanie krążenia. Dlatego też po pneumonektomii (zabiegu torakochirurgicznym), przeciwwskazane jest podłączanie drenów do ssania – pozostawia się je na tzw. wodnym zamku, bez czynnego ssania.

Kolejna, niezwykle ważna zasada dotyczy transportu każdego chorego po operacji torakochirurgicznej, niezależnie od tego, czy usunięto całe płuco, czy jego część. Podczas transportu chorego po operacji torakochirurgicznej nie wolno zamykać ani zaginać drenów. Ta zasada ma na celu zapobieżenie najgroźniejszemu powikłaniu, jakim jest odma prężna. Jeśli dren zostanie zaciśnięty, a w jamie opłucnej nadal gromadzi się powietrze (np. z powodu nieszczelności miąższu płucnego), ciśnienie w tej jamie gwałtownie rośnie. Prowadzi to do zapadnięcia się płuca (jeśli jest jeszcze rozprężone) i, co gorsza, do przesunięcia śródpiersia na stronę przeciwną, uciskając zdrowe płuco i utrudniając pracę serca. Dlatego dreny muszą być zawsze drożne – w trakcie transportu butla z wodnym zamkiem powinna znajdować się poniżej poziomu klatki piersiowej pacjenta.

Zestaw do drenażu opłucnej - zasada wodnego zamka

Zestaw do drenażu opłucnej działa jak zawór jednokierunkowy: powietrze i płyn wydostają się z jamy opłucnej, ale nie mogą wrócić z powrotem. Rolę zaworu pełni słupek płynu, w którym zanurzona jest rurka łącząca, zwykle na głębokość około dwóch centymetrów. Butla musi zawsze znajdować się poniżej poziomu klatki piersiowej chorego, ponieważ uniesienie jej powyżej pozwoliłoby na zassanie płynu z powrotem do jamy opłucnej. Z tego samego powodu zestawu nie wolno stawiać na łóżku ani kłaść na wysokości pacjenta podczas przenoszenia. Przy drenażu z czynnym ssaniem wartość podciśnienia ustala lekarz, a zadaniem pielęgniarki jest kontrola, czy układ pozostaje szczelny.

Oscylacje, przeciek powietrza i wysięk - co obserwować

Prawidłowo działający drenaż daje widoczne wahania poziomu płynu w rurce, zgodne z rytmem oddechu chorego. Ustanie oscylacji ma dwa przeciwstawne znaczenia: może oznaczać całkowite rozprężenie płuca, ale równie dobrze zagięcie, zatkanie lub przemieszczenie drenu, dlatego zawsze wymaga oceny stanu pacjenta, a nie samego zestawu. Bąbelkowanie w komorze wodnej podczas wydechu wskazuje na przeciek powietrza z miąższu płucnego lub nieszczelność układu, przy czym stałe bąbelkowanie niezależne od fazy oddechu przemawia za nieszczelnością połączeń. Odpływ krwistej treści przekraczający około stu mililitrów na godzinę jest sygnałem alarmowym i wymaga pilnego kontaktu z lekarzem. Narastająca rozedma podskórna wokół miejsca wkłucia świadczy o tym, że powietrze nie jest skutecznie odprowadzane.

Rozłączenie i wypadnięcie drenu - postępowanie awaryjne

Przy przypadkowym rozłączeniu układu koniec drenu należy jak najszybciej zanurzyć w jałowym płynie, co odtwarza działanie wodnego zamka i zapobiega zasysaniu powietrza do jamy opłucnej. Zaciskanie drenu jest niebezpieczne, ponieważ przy trwającym przecieku powietrza prowadzi do odmy prężnej. Jeśli dren wypadnie ze skóry, miejsce zabezpiecza się jałowym opatrunkiem umocowanym z trzech stron, tak aby powietrze mogło uchodzić na zewnątrz, ale nie dostawało się do środka. Chorego układa się w pozycji półwysokiej, ocenia się oddech, tętno i saturację oraz natychmiast wzywa lekarza. Objawy odmy prężnej to narastająca duszność, spadek ciśnienia, tachykardia i przesunięcie tchawicy w stronę zdrową.

Dalsza część artykułu jest dostępna w pakiecie

W pakiecie znajdziesz także pytania egzaminacyjne z wyjaśnieniami do tego tematu.

Załóż darmowe konto

Na start 12 godzin pełnego dostępu za darmo.

Mam już konto — zaloguj się